Wystawa Mikołaja Chylaka „Przed obrazem” to swoisty dziennik intymny, zapis twórczych fascynacji artysty – mamy tu cytaty z Halsa, Caravaggia, Zurbarána, zainspirowane fotografiami sylwetki Josepha Beuysa, Jacksona Pollocka i Glenna Goulda. Ale nie tylko. Na podobną lekturę pozwala nam również moment, w którym przedstawione na obrazach postaci zostały uchwycone. Unieruchomione, wpatrują się w dzieła sztuki, kontemplują piękno bądź aktywnie zmagają się z malarską materią i tworzą. Zanurzone są w rzeczywistości, która jest codziennym udziałem artysty. W tym sensie jest to seria autoportretów. Są to jednak podobizny szczególne. Przeważnie stojące do nas tyłem postaci nie ukazują nam swojego oblicza, ich rysy są rozmyte, twarz zostaje zmieniona w abstrakcyjny znak, zlewając się w jedno z ciałem.